Symbol graficzny portalu Facebook przedstawiający białą literę f na niebieskim tle Symbol graficzny portalu Instagram przedstawiający biały obrys aparatu fotograficznego na tęczowym tle Symbol graficzny portalu Twitter przedstawiający profil białego ptaka z rozwiniętymi skrzydłami na błękitnym tle Symbol graficzny portalu Youtube przedstawiający czerwony symbol odtwarzania  na tle białego ekranu starego telewizora
Ikona certyfikatu strony przyjaznej niepełnosprawnym

Niewidzialna linia

Twój bliski traci wzrok? Jest już telefon zaufania. Artykuł w „Gazecie Pomorskiej”

Grzegorz Dudziński, szef bydgoskiej „Światłowni”, dziennikarz i muzyk otwiera telefon zaufania dla osób niewidomych i tracących wzrok. Sam nie widzi od pięciu lat.

Grzegorz mówi, że zadziałał emocjonalnie: – Impulsem było kilka rozmów z osobami, które ostatnio straciły wzrok, szczególnie ostatnia, facet był kompletnie zdołowany. Nie wiedział, co dalej robić, jak się zachować.

A jak trzeba się zachować? – Przede wszystkim zapewnić kontakt z osobami, które są w tej dziedzinie fachowcami, czyli takimi, które same przez to przeszły – tłumaczy Dudziński. – Tu nie chodzi o pomoc psychologiczną, bo psycholog jest od innych spraw. Widzący psycholog wie o utracie wzroku tylko tyle, ile przeczyta z książek. To zupełnie innego rodzaju wiedza. Chodzi o rozmowy z ludźmi, którzy tracą lub stracili wzrok.

Szef „Światłowni” zamieścił ogłoszenie na facebooku. Odzew był niemal natychmiastowy. Pierwszy telefon odebrał o godzinie 9.30 w niedzielę. – To były niesamowite rozmowy, a każda z nich to potężny ładunek emocjonalny. Większość dzwoniących to były osoby tracące wzrok. Praktycznie wszystko je różniło. Dzwonili bezrobotni, osoby czynne zawodowo, z dużych miast i z małych miasteczek, także ze wsi. Był tylko jeden wspólny mianownik: potężny strach. I powalające pytania, np. „czy moje dzieci mnie zaakceptują?”, „czy nie będę ciężarem?”, „co dalej robić, w jaki sposób funkcjonować?”, „czy można w ogóle funkcjonować?”. Niektóre rozmowy trwały ponad godzinę. Dzwoniła nawet kobieta, która przez traumę związaną z utratą wzroku trafiła do szpitala – opowiada Grzegorz Dudziński.

Dzwoniła nawet kobieta, która przez traumę związaną z utratą wzroku trafiła do szpitala

Bydgoszczanin stracił wzrok pięć lat temu. Podkreśla, że telefon zaufania to także efekt jego doświadczeń. – W momencie, kiedy traciłem wzrok nie miałem się do kogo zgłosić. Bo istnieje Polski Związek Niewidomych, ale tam są osoby niedowidzące. Oni nie wiedzą nic o czymś takim, jak utrata wzroku, bo to zupełnie inna bajka. Mnie dopiero postawiły na nogi rozmowy z dwoma znajomymi niewidomymi muzykami. Oni wiedzieli o czym mówią. I na tym to ma polegać.

Grzegorz Dudziński zamierza „uporządkować” sprawy związane z pomocową linią – chce założyć centrum pomocy, zaangażować kolejnych wolontariuszy. Tymczasem można zadzwonić do niego: nr tel. 509 767 689 lub do Henryka Migdalskiego: nr tel. 601449364.

Przeczytaj również