Symbol graficzny portalu Facebook przedstawiający białą literę f na niebieskim tle Symbol graficzny portalu Instagram przedstawiający biały obrys aparatu fotograficznego na tęczowym tle Symbol graficzny portalu Twitter przedstawiający profil białego ptaka z rozwiniętymi skrzydłami na błękitnym tle Symbol graficzny portalu Youtube przedstawiający czerwony symbol odtwarzania  na tle białego ekranu starego telewizora Ikona certyfikatu strony przyjaznej niepełnosprawnym
Obrazek przedstawiający fragment muru z obrysem brakującej cegiełki

Hot-dog, zabawka i Pałac Kultury

Mężczyzna w średnim wieku z białą laską, stoi na chodniku, za nim Pałac Kultury i Nauki.

W „Rozmowach kontrolowanych” Chęcińskiego prezes Ryszard Ochódzki przypadkiem wbiega do Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie. Ciągnie za spłuczkę, która uruchamia cały ciąg zdarzeń. Warszawski Pałac Kultury rozsypuje się, niczym talia kart. W ostatniej scenie filmu cudem ocalony z pogromu prezes Ochódzki wyczołguje się spod ruin gmaszyska. Wzdycha: To się odbuduje…

Ostatnio coraz częściej i coraz bardziej serio słyszymy o wizjach usunięcia Pałacu Kultury i Nauki  w Warszawie. Powodem jest grzech pierworodny tego budynku – dar Józefa Stalina dla bratniego narodu polskiego. Symbol zniewolenia Polaków i sowieckiej zwierzchności. Istotnie, taką funkcję spełniał ten gmach. Przynajmniej w początkowych latach swojego istnienia…

Później nie było filmu o Warszawie, w którym operator kamery nie ująłbym sylwetki Pałacu w jeden z kadrów filmu. Pałac w jakimś sensie stał się symbolem naszej stolicy.

Wiele lat temu jako mały brzdąc pojechałem z moim tatą do Warszawy. Z tego wyjazdu zapamiętałem trzy rzeczy: hot-doga z prawdziwą parówką, po którego staliśmy w długiej kolejce, czerwony wóz strażacki, który tata kupił mi w sklepie Wars i właśnie Pałac Kultury! Mój tata był prawdziwym Polakiem i mówił mi, że to Sowieci nam ten Pałac zbudowali. I że to wcale nie jest fajne. Ja z perspektywy dziecka pamiętam, że byłem pod wrażeniem tak wielkiego gmachu i on na zawsze skojarzył mi się z Warszawą. Trudno…

Nie inaczej było nieco później, kiedy byłem studentem Uniwersytetu Warszawskiego. Pałac Kultury (już wtedy nie mówiło się: i Nauki im. Józefa Stalina) był pewnym drogowskazem w wędrówkach po stolicy. Był punktem odniesienia. Charakterystycznym miejscem, które znają wszyscy.
Teraz mamy mnóstwo budynków ze szkła i stali, które są znacznie wyższe niż Pałac Kultury. Cóż z tego? Nikt nie będzie umawiał się przed budynkiem światowego koncernu! Nikt nie powie, że cel jego wędrówki znajduje się w okolicach tego obiektu. W okolicach Pałacu Kultury – jak najbardziej!
Każdy naród ma swoje jasne i ciemne strony historii. Właściwe zrozumienie dziejów nie polega na burzeniu pamiątek po dawnym, złym systemie. Niezależnie od woli Stalina to Pałac stał się miejscem, w którym swoje przytulisko znalazły muzea, kino i znane teatry. Czy warto przekreślać dokonania tych instytucji?

W Bydgoszczy przy pondzie Grunwaldzkim  znajduje się budynek Zespołu Szkół Mechanicznych. Tablica na budynku głosi, że w czasie okupacji mieściła się tam siedziba policji niemieckiej  i areszt policyjny. Ten budynek jest bydgoszczanom bardzo dobrze znany. Nie słyszałem wezwania do jego likwidacji z uwagi na to, że tam działy się straszne rzeczy. Idąc dalej: czy likwidujemy Auschwitz, bo zbudował je Hitler i niemieccy naziści? Nie! Zostawiamy to jako pamiątkę bardzo trudnego okresu w naszej historii.

Cóż moglibyśmy zaproponować w zamian za zburzony Pałac Kultury? Kolejny drapacz chmur? Tony szkła i stali, które w żaden sposób nie są w stanie zostać symbolem Warszawy? Może po latach takiej dzikiej walki ze stalinizmem nastąpi totalny odwrót? Może film „Rozmowy kontrolowane” był proroctwem i ktoś kiedyś będzie chciał odbudować symbol zniewolenia PRL-u?

Myślimy o odbudowie Pałacu Saskiego. I bardzo dobrze! To niezwykle istotny element naszej historii narodowej. Niestety, Pałac Kultury też jest takim elementem. Trzeba się z tym pogodzić i nie zakłamywać historii. Wystarczy trochę kultury i myślenia. Krzywdy Polakom nie wyrządzały budynki. Krzywdę wyrządzali konkretni ludzie i tylko tych trzeba ścigać do upadłego. Ich lub nas…

Grzegorz Dudziński

Przeczytaj również

Na pozór wszystko gra…

Obecnie zaczęły funkcjonować całkiem przyzwoite przepisy dotyczące dostępności dla osób niewidomych. Niewidomym sprzyjają instytucje samorządowe i rządowe. Mogą oni bez problemów odwiedzać każdą stronę internetową. Tyle teoria. W praktyce niewiele […]